Breaking News

Termoregulacja domu: rola odpowiedniej wentylacji w zimowych oszczędnościach.

Zimą nie warto ograniczać wentylacji do minimum tylko po to, by zatrzymać ciepło. Dom potrzebuje wymiany powietrza, która usuwa nadmiar wilgoci i zanieczyszczenia. Oszczędności przynosi ograniczanie niepotrzebnych strat ciepła przy zachowaniu odpowiedniej wentylacji — przez rozsądne wietrzenie, sprawną instalację, a w niektórych budynkach także odzysk ciepła z powietrza usuwanego na zewnątrz.

To rozróżnienie ma znaczenie dla rachunków. Według danych Komisji Europejskiej ogrzewanie pomieszczeń odpowiada za 71% energii zużywanej w europejskich budynkach mieszkalnych. Zimą sposób wymiany powietrza wpływa więc na istotną część zapotrzebowania domu na ciepło. Nie oznacza to jednak, że samo zamknięcie nawiewników pozwoli oszczędzać bez konsekwencji.

Dlaczego wentylacja ma wpływ na temperaturę i koszty ogrzewania?

Gdy ciepłe powietrze opuszcza budynek, zastępuje je powietrze z zewnątrz. W mroźny dzień trzeba je ogrzać do temperatury panującej w pomieszczeniach. Część energii dostarczonej przez instalację grzewczą jest zatem stale związana z wymianą powietrza. Straty rosną, gdy wymiana jest niekontrolowana — na przykład przez długotrwale uchylone okno lub nieszczelności, przez które napływa zimne powietrze.

Raport o stanie energetycznym budownictwa w Polsce przypisuje wentylacji około 34% strat ciepła w budynkach jednorodzinnych i około 44% w wielorodzinnych. Są to udziały w stratach ciepła, a nie obietnica obniżenia rachunków o taki sam procent po zmianie sposobu wentylacji. Pozostałe straty wiążą się między innymi z przenikaniem ciepła przez ściany, dach i okna. Znaczenie wentylacji będzie też inne w domu dobrze ocieplonym niż w budynku, który traci dużo ciepła przez przegrody.

Właśnie dlatego termoregulacja domu nie sprowadza się do ustawienia termostatu. Ogrzewanie uzupełnia tracone ciepło, izolacja ogranicza jego ucieczkę przez przegrody, a wentylacja zapewnia dopływ świeżego powietrza. Najlepszy efekt daje ich współdziałanie, nie rezygnacja z jednego z tych elementów.

Co się dzieje, gdy zimą ograniczysz wymianę powietrza?

Oddychanie, gotowanie czy kąpiel zwiększają ilość pary wodnej w domu. Wentylacja pomaga usuwać tę wilgoć wraz z powietrzem. Jeśli jej działanie jest zbyt słabe, para może skraplać się na chłodnych szybach i innych zimnych powierzchniach. Utrzymujące się zawilgocenie sprzyja rozwojowi pleśni. W pomieszczeniach gromadzą się również zapachy i zanieczyszczenia pochodzące z codziennych czynności.

Zaklejanie kratek lub zamykanie nawiewników może chwilowo zmniejszyć odczucie chłodnego podmuchu, ale jednocześnie zakłócić przepływ powietrza. Ma to szczególne znaczenie w domach z wentylacją grawitacyjną, której działanie zależy między innymi od dopływu powietrza, temperatury i warunków na zewnątrz. Jeśli w budynku pracują urządzenia spalające paliwo, prawidłowe działanie wentylacji jest również kwestią bezpieczeństwa. Nie należy więc traktować zasłaniania otworów wentylacyjnych jako sposobu na zimowe oszczędności.

Sama temperatura na termometrze nie mówi wszystkiego o warunkach w pokoju. Możesz ogrzać pomieszczenie, w którym powietrze nadal jest wilgotne i słabo wymieniane. Z kolei intensywne wietrzenie na krótko pozwala usunąć część wilgoci bez wielogodzinnego chłodzenia otoczenia okna.

Jak wietrzyć zimą, żeby nie wychładzać domu przez długi czas?

Gdy potrzebne jest dodatkowe przewietrzenie, lepiej otworzyć okno szeroko na krótki czas niż zostawiać je uchylone na wiele godzin. Przy uchylonym oknie zimne powietrze stale napływa do środka, a najbliższe powierzchnie stopniowo się wychładzają. Szeroko otwarte okno umożliwia szybszą wymianę powietrza; po jego zamknięciu ogrzewanie nie musi przez kolejne godziny kompensować ciągłego napływu chłodu.

W poradach dotyczących zimowego wietrzenia pojawia się orientacyjny czas około 10 minut. Nie jest to jednak sztywna reguła. Potrzebny czas zależy od pogody, wielkości pomieszczenia i tego, czy da się zapewnić przepływ powietrza między oknami. Przy silnym mrozie przewietrzenie może trwać krócej, a w innych warunkach — dłużej. Ważniejsze od pilnowania jednej liczby jest unikanie wielogodzinnego uchylania okna w ogrzewanym pokoju.

Przed otwarciem okna warto przykręcić grzejnik, jeśli termostat nie reaguje automatycznie na wietrzenie. Inaczej głowica termostatyczna, wyczuwając zimne powietrze, może zwiększyć dopływ ciepła właśnie wtedy, gdy opuszcza ono pomieszczenie. Po zamknięciu okna przywróć zwykłe ustawienie. Nie trzeba nadrabiać wietrzenia przez nastawienie znacznie wyższej temperatury niż wcześniej.

Krótkie otwarcie okna jest uzupełnieniem codziennej wentylacji, a nie zamiennikiem sprawnego systemu. Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy po zamknięciu okien w domu nadal gromadzi się wilgoć lub powietrze szybko staje się nieświeże.

Wentylacja grawitacyjna a odzysk ciepła — skąd biorą się różnice?

W wentylacji grawitacyjnej powietrze jest usuwane kanałami dzięki warunkom sprzyjającym przepływowi, a świeże napływa między innymi przez przewidziane do tego nawiewniki. System nie odzyskuje ciepła z powietrza opuszczającego budynek. Dlatego ważne są zarówno drożne kratki i nawiew, jak i unikanie zbędnych strat przez niekontrolowane nieszczelności czy długo otwarte okna. Uszczelnienie domu bez zapewnienia dopływu powietrza może natomiast pogorszyć działanie wentylacji.

Wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, nazywana rekuperacją, działa inaczej. Wentylatory organizują nawiew i wywiew, a wymiennik przekazuje część ciepła z powietrza usuwanego powietrzu napływającemu. Dzięki temu świeże powietrze nie wymaga ogrzania w takim stopniu, jak bez odzysku. Rekuperacja ogranicza straty związane z wentylacją, nie eliminuje jednak potrzeby wymiany powietrza ani strat przez ściany, dach czy okna.

Skala korzyści zależy od budynku i instalacji. W jednej z analiz budynków mieszkalnych typowe straty ciepła związane z wentylacją oszacowano na 35–40 kWh/m² rocznie; wskazano też możliwość odzyskania do 90% tej energii, zależnie między innymi od szczelności i izolacji. Ten odsetek dotyczy energii traconej przez wentylację, a nie całkowitego rachunku za ogrzewanie.

W innym badaniu oszacowano, że zastosowanie odzysku ciepła może zmniejszyć energię potrzebną do ogrzewania pomieszczeń o około 25%. Połączenie go z poprawą izolacji przegród dawało w tej analizie spadek zapotrzebowania na ogrzewanie o około 75%. Są to wyniki odnoszące się do określonych założeń, a nie prognoza dla każdego domu. Przy rozważaniu modernizacji trzeba uwzględnić stan budynku, istniejącą wentylację oraz możliwość prawidłowego wykonania i użytkowania instalacji.

Jak sprawdzić, czy wentylacja działa odpowiednio?

Sygnałem do przyjrzenia się wymianie powietrza może być utrzymująca się wilgoć, skraplanie pary na szybach albo zapachy, które długo pozostają w pomieszczeniach. Pojedynczy objaw nie wskazuje jeszcze dokładnej przyczyny: na kondensację wpływa także temperatura powierzchni, a na wilgotność — sposób korzystania z domu. Pomocne są proste pomiary oraz obserwacja, kiedy problem się pojawia.

  • Higrometr pozwala śledzić wilgotność powietrza, na przykład po kąpieli lub podczas gotowania. Wysokie wskazania utrzymujące się mimo wietrzenia mogą skłonić do sprawdzenia wentylacji.
  • Miernik CO₂ pomaga ocenić, czy powietrze w użytkowanym pokoju jest dostatecznie wymieniane. Rosnące stężenie może wskazywać, że warto przewietrzyć pomieszczenie lub skontrolować przepływ powietrza.
  • Kontrola nawiewników i kratek pozwala zauważyć, czy dopływ lub odpływ powietrza nie został przypadkowo ograniczony przez zasłonę, mebel albo zamknięty nawiewnik.
  • Kontrola instalacji mechanicznej obejmuje sprawdzanie jej działania i stanu filtrów zgodnie z instrukcją systemu. Samo posiadanie rekuperatora nie zastępuje jego prawidłowej eksploatacji.

CO₂ jest użytecznym wskaźnikiem intensywności wymiany powietrza tam, gdzie jego głównym źródłem są przebywający w pokoju ludzie. W zaleceniach dotyczących zwykłych pomieszczeń przywoływany jest poziom 1000 ppm, lecz nie stanowi on uniwersalnej granicy bezpieczeństwa. Miernik CO₂ nie wykrywa wszystkich zanieczyszczeń ani nie ocenia samodzielnie stanu całej instalacji. Jeśli wskazania regularnie rosną, a wilgoć lub zaduch utrzymują się mimo wietrzenia, warto szukać przyczyny w sposobie działania wentylacji, zamiast jedynie mocniej ogrzewać pomieszczenie.

Przeczytaj również: